Pomocy! Dwa Zadania 1.W sklepie było 50kg ziemniaków. Jednego dnia sprzedano 20% CAŁEGO ZAPASU, następnego 40% POZOSTAŁYCH. JAKI PROCENT WSZYSTKICH ZIEMNIAKÓW STANOWIĄ ZIEMNIAKI JESZCZE NIESPRZEDANE? 2.Jubiler stopił dwa kawałki stopu srebra: 1.6kg próby 875 i 2. 4kg próby 800. ILE GRAMÓW CZYSTEGO SREBRA JEST W POWSTAŁYM STOPIE? W sklepie Kabaczek” pod koniec dnia zostało: b pudełek bananów, c siatek cytryn, z skrzynek ziemniaków, j paczek jabłek i m kilogramów marchwi. Pudełko bananów waży 5 kg, siatka cytryn - 0,5 kg, skrzynka ziemniaków - 9 kg, a paczka jabłek - 2kg. Zapisz wyrażenie opisujące łączną wagę pozostałych w sklepie warzyw i owoców. Przepis na domowe kopytka Składniki: 1 kg ugotowanych i wystudzonych ziemniaków 2 szklanki mąki pszennej 2 łyżka mąki ziemniaczanej 1-2 jajka Sól Przygotowanie: Ziemniaki ugotowane i wystudzone przeciśnijcie przez praskę. Do ziemniaków dodawajcie mąkę pszenną i ziemniaczaną, a także jajka i wyrabiajcie gładkie, elastyczne ciasto. Zad1 Wojtek kupił w sklepie 25 dag śliwek, 40 dag jabłek i 2,5 kg ziemniaków. kg 3,60 * 1/4 = 0,90 zł 40 dag jabłek po 2,50 za kg 40 dag = 2/5 2,50 * 2/5 W sklepie przy ulicy bankowej za 7 kg ziemniaków zapłacono 6,86 zł, a przy ul. Krótkiej za 6 kg ziemniaków zapłacono 5,64 zł. W którym sklepie ziemniaki były tańsze? W sklepie warzywnym było 800kg ziemniaków, z czego do południa sprzedano 5/8, a popołudniu sprzedano 3/5 reszty. Ile pieniędzy wpłacono do kasy,jeśli 1 kilogram ziemniaków kosztuje 1,20zł.? Oblicz zarobek ze sprzedaży, jeśli cena detaliczna jest 40gr. wyższa niż hurtowa. . Opublikowano: 2021-10-22 16:38: Dział: Polityka "Fakt": Ile kosztuje "Koszyk Kaczyńskiego"? Tabloid pisze, że drogo, ale można kupić więcej niż w 2011 r. Internauci też to sprawdzili! Polityka opublikowano: 2021-10-22 16:38: Zdj. ilustracyjne / autor: Fratria Dziennik „Fakt” alarmuje, że tzw. „Koszyk Kaczyńskiego” przez 10 lat podrożał o połowę. Jednocześnie redakcja gazety sama przyznaje, że dziś za pensję minimalną i najniższą emeryturę można kupić dziś więcej takich „koszyków” niż w 2011 r.! „Fakt” nawiązał do sytuacji z 2011 r., kiedy prezes Prawa i Sprawiedliwości zrobił podstawowe zakupy w jednym z warszawskich sklepów, aby udowodnić ówczesnemu rządowi PO-PSL, jak wysokie są ceny chleba, cukru, ziemniaków czy piersi z kurczaka. „Fakt” w sklepie niedaleko domu wicepremiera To, że ceny ostro idą w górę, dostrzega już każdy przeciętny Polak. Teraz drożyzna dotarła pod sam próg wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. „Fakt” sprawdził, jak wzrosły ceny produktów, które przed 10 laty w świetle kamer kupował sam prezes PiS — czytamy w tabloidzie. „Fakt” informuje, że koszyk, w którym znalazł się kilogram jabłek, mąki, piersi z kurczaka, a także 2,5 kg ziemniaków, bochenek chleba i 2 kg cukru, podrożał o połowę (w 2011 r. kosztował 48 zł 50 gr, dziś - 75 zł 55 gr). To właściwie te same produkty, które kupił w 2011 r. prezes PiS Jarosław Kaczyński, aby zademonstrować, że w kraju rządzonym przez PO-PSL panuje dotkliwa dla przeciętnego Polaka drożyzna. Oprócz wyżej wymienionych produktów, Kaczyński kupił wówczas także 10 jaj. Za wszystko zapłacił w osiedlowym sklepie 55,60 zł. 10 lat minęło, a ceny znów szaleją. Sklepu, gdzie zaopatrywał się Kaczyński, już nie ma. Wybraliśmy się więc do sklepu nieopodal domu wicepremiera, by sprawdzić, ile teraz kosztowałby taki koszyk — czytamy w „Fakcie”. Ile kupimy dziś „koszyków Kaczyńskiego”? Dziennikarz gazety zapytał ekspedientkę, czy Jarosław Kaczyński robi zakupy w tym sklepie, ta jednak odpowiedziała, że nigdy nie widziała tam wicepremiera. Reporter kupił wszystkie produkty z „Koszyka Kaczyńskiego”, z wyjątkiem jaj, których akurat nie było w sklepie. Rachunek wyniósł 75,55 zł. Dziennikarze „Faktu” zamieścili zestawienie cen „koszyków Kaczyńskiego” z 2011 r. i obecnie. Choć okazał się o połowę droższy, to przed dekadą za pensję minimalną mogliśmy kupić takich koszyków 28, dziś 37; natomiast za najniższą emeryturę w 2011 r. - 15, obecnie - 17. Ile kosztuje „koszyk Kaczyńskiego”? Internauci też sprawdzają „Koszyk Kaczyńskiego” z „Faktu” pojawił się (bez podania źródła) na twitterowym profilu „Tylko Pytam”. Internauci podawali w wątpliwość rzetelność tego zestawienia. Pamiętacie głośną akcję z Kaczyńskim utyskującym na drożyznę podczas zakupów w 2011? Chcecie wiedzieć ile dziś kosztuje ten sam koszyk produktów? Czy na pewno mamy do czynienia z tak straszliwą drożyzną? Jak się okazuje, wiele zależy od tego, jakie rodzaje produktów kupujemy, a także - jaki wybierzemy sklep. Chleb wiejski - 3,40/0,55kg. Chleb Tusia waży 45 dag - ale on jest z niskim indeksem glikemicznym, więc droższy. Filet z kurczaka - 16 zł, z indyka 18. Cukier 5,50 Mąka tortowa - 2,30/kg. Ziemniaki - 1,50/kg. Jabłka 3,60/kg. Zakupy w Lewiatanie na wsi, mięso w masarni Jablka 8 zl!?! To chyba w czekoladzie Dalej mąka ekologiczna Szymanowska kosztuje ok. 5 a ziemniaki 2,50-3 na bazarze. W odpowiedzi do @pytam_tylko Placa minimalna: - 2011: zł - 2021: 2800 zł Przez 10 lat: - Koszyk wzrósł o 56% - Płaca minimalna wzrosła o 102%. Ma Pan błąd w nicku, to nie jest „ja tylko pytam”. BTW ten koszyk to jakiś fejk. Kg jabłek kosztuje ok. zł. Filet z piersi kurczaka - 19,90 zł za kilogram. Chleb 1,99 Pierś z kurczaka 17zł za kg Cukier 5zł - 2kg Mąka 2zł -1kg Ziemniaki 2,5kg -3,23zł Jabłka 3zł kg R: 32,22 Nie wiem gdzie oni robią te zakupy Może i masz racje w Berlinie Publikacja dostępna na stronie: Wedle GUS, żywność zdrożała w ostatnich miesiącach ponad dwa razy bardziej od reszty towarów. Rolnicy nijak tego jednak nie odczuli. Jajka po 15 groszy za sztukę, litr mleka za 1 zł, ziemniaki po 30 groszy za kilo, wieprzowina po 4 zł za kilo, a wołowina po 7. Gdzie takie ceny? U płaczącego polskiego rolnika. Tymczasem w sklepach klient - też coraz częściej zapłakany - widzi: jajka po 60 gr lub nawet złotówce, mleko po 3 złote, ziemniaki po 2,50 zł, wieprzowinę po 15-20 zł, wołowinę po 40-70 zł za kilo. Wedle GUS, żywność zdrożała w ostatnich miesiącach ponad dwa razy bardziej od reszty towarów. Rolnicy nijak tego jednak nie odczuli. FLESZ - Co kupowali Polacy w 2020 roku?- Mamy dość sprzedawania świń za 3,50 zł za kilogram, mamy dość sprzedawania ziemniaków po 20 groszy za kilogram. Warzyw nie mamy gdzie sprzedać. Leży gastronomia, szkoły pozamykane i nie mamy komu sprzedawać. Domagamy się męskiej rozmowy z premierem – krzyczeli producenci rolni, którzy trzy tygodnie temu zablokowali rondo łączące autostrady A1 i A2 w podłódzkim Kołodziejczak, lider Agro Unii (której działacze miesiąc wcześniej podrzucili martwą świnię oraz jajka i kapustę nieopodal domu wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego), tłumaczył, że przejeżdża tędy codziennie mnóstwo ciężarówek dowożących towar do punktów dystrybucji sieci handlowych. – A my jesteśmy całkowicie odcięci od rynków zbytu. Miasto musi wiedzieć, że my oddajemy kilogram świni za cenę jednego schabowego. Czy to jest normalne? Jesteśmy tutaj, bo po prostu już nie mamy z czego dokładać, nie mamy pieniędzy – krzyczał to możliwe, że klient popularnego sklepu płaci za podstawowy koszyk zakupów rekordowo dużo, a rolnik dostaje z tego tylko ułamek i płacze, że nie ma za co żyć? Biedronka ziemniaczanaOd czasu zeszłorocznych zbiorów zbóż, owoców i warzyw najbardziej załamani są producenci ziemniaków. O ile ceny skupu zbóż – mimo rekordowych zbiorów - w całym 2020 roku wzrosły o ok. jedną piątą, o tyle ceny ziemniaków pikowały i w ciągu całego roku obniżyły się o prawie… 58 procent. Wprawdzie 20 groszy za kilo, o których mówił Kołodziejczyk, zdarza się dziś rzadko, ale 30 gr to już częsty wynika z danych krakowskiego Urzędu Statystycznego, w grudniu 2020 r. za 100 kg ziemniaków małopolski rolnik dostawał średnio 47,5 zł (czyli 47 gr za kilo), na początku lutego (wedle notowań portalu było to między 45 a 53 gr za kg; latem i jesienią cena na giełdzie w Rybitwach nie przekraczała 30 gr za kg, dzisiaj oscyluje między 30 a 40 groszy. A tymczasem w popularnych krakowskich dyskontach za kilo ziemniaków trzeba dziś dać 2,49 zł, a nawet ponad 3 zł (w „megapromocjach” - 1,5 zł).Podobnie jest z cebulą – na Rybitwach rolnicy sprzedają ją po 70-90 groszy za kilo, a w marketach kosztuje nawet… 6 zł za kg, czyli więcej od brazylijskich pomarańczy, zaś w gazetkowej promocji – 3 zł za z jajkami, czyli kto podkłada świnie dłuższego czasu z powodu rekordowo niskich cen, „wyniszczających gospodarstwa”, lamentują też hodowcy trzody chlewnej, i to nie tylko w Polsce, ale wręcz całej Europie. Wedle krakowskiego Urzędu Statystycznego, w grudniu 2020 roku ceny żywca wieprzowego spadły w Małopolsce o 37,6 proc. w stosunku do grudnia 2019 i wyniosły 4,11 zł za kg. W styczniu jeszcze się obniżyły. Na początku lutego (wedle danych zebranych przez portal polskie ubojnie i zakłady mięsne płaciły rolnikowi za kilo tucznika od 3,30 do maksymalnie 4 zł w wadze żywej. Według GUS, o 9 procent staniał także drób – do 3,20 zł za kg. O 20 proc. (nawet do 15 gr za sztukę) staniały jajka. Jak to się ma do cen w sklepach? Znowu – nijak. Średnia cena najpodlejszego mięsa wieprzowego mocno przebija 10 zł, w przypadku schabu jest to już ok. 17 zł, kilo parówek to wydatek rzędu 18 zł, kilogram kurczaka – 8,50 ceny w skupach to z jednej strony efekt obfitych zeszłorocznych zbiorów kluczowych płodów rolnych i relatywnie dużego pogłowia świń, bydła i drobiu, a z drugiej – wielomiesięcznego zamknięcia gastronomii, hoteli czy stołówek w biurowcach. Mimo rekordowego eksportu polskiej żywności na Zachód (oraz do Azji), jej podaż na krajowym rynku pozostaje wysoka, co dusi ceny zarówno w skupie, jak i w handlu hurtowym – wiele produktów jest w hurcie o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent tańsze niż przed rokiem (dotyczy to np. jabłek).Te ceny frustrują polskich rolników nie tylko dlatego, że coś, co sprzedają po 20 groszy za kilo, widzą w wiejskim sklepie po 3 zł za kilo, ale też z tego powodu, że bardzo szybko rosną koszty funkcjonowania gospodarstw. Zdrożały pasze, dużo więcej trzeba zapłacić za energię i paliwo. Utrzymanie rodziny też wymaga większych środków niż rok temu. A nie ma skąd i inne sklepy pod naporem nowych podatków i opłat oraz rosnących płacPodnoszące ceny detaliczne sklepy tłumaczą, że również ich koszty niesamowicie wzrosły. Za część tego wzrostu odpowiada pandemia, przez którą ruch w większości placówek jest mniejszy, a zarazem – trzeba zapewnić klientom i personelowi bezpieczeństwo w trudnych warunkach, co wymaga regularnych zakupów maseczek, rękawic i środków dezynfekcyjnych. Dużo więcej trzeba też zapłacić pracownikom: podwyżki wynagrodzeń w małopolskim handlu wyniosły w pandemii ok. 10 procent, a średnia pensja zbliża się już do 5 tys. zł, gdy sześć lat temu ledwie przekraczała 3 tys. zł pozostałych kosztów to już robota rządu, który – za pośrednictwem kontrolowanych przez siebie spółek energetycznych – winduje ceny prądu, a zarazem – wbrew obietnicy niepodnoszenia podatków - wprowadza kolejne daniny i opłaty, z podatkiem handlowym i cukrowym na czele. Eksperci od początku ostrzegali, że te podatki zostaną przez sklepy przerzucone przede wszystkim na klientów, a także na dostawców, czyli – w przypadku żywności – bezpośrednio lub pośrednio polskich rolników. I – jak widać – właśnie tak się wpływ na poziom cen w sklepach ma polityka cenowa wielkich sieci, z Biedronką, Lidlem i polskim Dino na czele, a właśnie one zostały przez rząd PiS obciążone najwyższym podatkiem od handlu detalicznego. Paradoks polega na tym, że większość wyborców partii rządzącej robi zakupy właśnie w Biedronkach i Dino – i to oni ponoszą dziś koszty nowego podatku, płacąc za żywność jak za zboże… Polski chleb w cenie brazylijskich pomarańczyA propos: rekordowy wzrost cen obejmuje także pieczywo. Jego cena w coraz mniejszym stopniu zależy od kosztu zakupu zbóż: dziś udział surowca w końcowej cenie chleba czy bułki, zależnie od gatunku i rodzaju, wynosi od kilku do kilkunastu procent. O wiele większy wpływ na cenę pieczywa mają stawki za energię i podatki oraz wynagrodzenia pracowników. A te w ostatnim czasie mocno wzrosły – i dlatego od początku rządów PiS ceny pieczywa poszybowały. Średni wzrost wynosi… 50 procent. W 2016 r. statystyczny bochenek chleba pszenno-żytniego można było kupić za mniej niż 4 złote, teraz kosztuje już 6 zł. Popularne bułki zdrożały jeszcze bardziej, bo nawet o 100 cen w parze z postępującymi stale zmianami preferencji żywieniowych Polaków („nie samym chlebem Polak żyje”) sprawia, że spożycie produktów zbożowych nad Wisłą szybko maleje. W przypadku chleba spadek ten jest wręcz szokujący: w chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej (2004) przeciętny Polak zjadał rocznie 6 kg chleba, dzisiaj jest to zdecydowanie poniżej 3 za pracę w nocy i odprawy dla pracowników. Zobacz, ile ci przysługujePilne zmiany w kodeksie pracy: będzie rekompensata za pracę z domu, co z urlopami?Ile od stycznia 2021 minimum na etacie, zleceniu lub umowie o dziełoDodatkowy zasiłek opiekuńczy 2021. Kto może otrzymać, jak załatwić do kiedy korzystaćNie zaszczepisz się, nie polecisz? Linie lotnicze wprowadzają paszporty zdrowotneCo zdrożeje w 2021? Więcej zapłacimy za brak OC, wywóz śmieci, prąd, psa i abonamentPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Odpowiedzi Pitye ♥ odpowiedział(a) o 19:23 nic nie zostałoskoro mieli tylko 30 kg a sprzedali 43jabłka na minusie ? 1 1 Uważasz, że ktoś się myli? lub W sklepie było 50 kg ziemniaków jednego dnia sprzedano 20% całego zapasu następnego 50% pozostałych a Ile sprzedano kilogramów ziemniaków pierwszego dnia bez Ile sprzedano kilogramów ziemniaków drugiego dnia co ile pozostało kilogram ziemniaków i ile to procent początkowego zapasu POMOCY DAM NAJ 1. Jesienią w magazynie było 400 kg ziemniaków. Ziemniaki jesienią zawierają 80% wiosnę ziemniaki tracą 10% wody. Ile wiosną waży woda w tych ziemniakach ?2. Pracownik po podwyżce o 10% zarabiał 1 210 zł. Ile zarabiał przed podwyżką ?3. Po obniżce o 20% spodnie kosztowały 120 zł. Ile kosztowały przed obniżką ?4. Do urzędu skarbowego odprowadziliśmy 285 zł podatku. Jaki był nasz zarobek netto przy stawce podatkowej 19% ?5. W sklepie obuwniczym wprowadzono jednodniową 20% promocję na buty, które kosztowały 245 zł. O ile procent trzeba podnieść cenę butów po promocji, aby kosztowały tyle samo co przed promocją ?6. Od pewnej kwoty pieniędzy odprowadziliśmy 19% podatku i zostało nam dokładnie 1 000 zł. Czy to możliwe ? Odpowiedź Czy jest możliwa taka cena towaru, aby po podwyżce o 10% była równa dokładnie 1000 zł ?8. W pewnym sklepie właściciel postanowił wprowadzić 10% obniżkę, ale musiał do ceny towaru doliczyć 22% VAT. Uzasadnij że w tym wypadku kolejność ( doliczenie VAT, później obniżka lub najpierw obniżka, a później doliczenie VAT ) nie ma o pomoc

w sklepie było 50 kg ziemniaków