A to już nie to samo Kochać, to nie znaczy Zawsze to samo Trzeba stale uważać, Żeby kogoś nie zranić Nie tak łatwo jest kochać, Nie tak łatwo być razem Kiedy wszystko najlepsze Dawno już za nami. A kiedy przyjdzie na ciebie czas A przyjdzie czas na ciebie Porwie cię wtedy wysoko tak Do góry cię uniesie
Sprawdź tekst, interpretację i tłumaczenie piosenki To nic nie znaczy. 4,2k {{ like_int }} To nic nie znaczy Łona.
Szyb nie przyciemnię, wystarczy, że brudne są. Helmut, ty jesteś jeden na sto. Ref. x2. Rura, Helmut Rura, nie zwalniaj w mieście. Helmut o więcej prosić nie śmiem. Tylko wieź mnie. Chociaż tyle razy już mi się zepsułeś. Na zawsze ty i ja - wierzę w ten duet. Helmut - ty jesteś lepszy od tych Merów, czy BeeM.
Ty nie wypadasz wcale lepiej, pomyśl bo To nie jest pogląd nazbyt sprytny mieć mu za złe Że macha brzytwą kiedy wciąż mu dajesz nowe brzytwy Przemyśl to zamiast stękać Ja tym czasem polewam O ho flaszka pękła i zdaje się Że to ostatni kielon więc nie jęcz tylko wal go Może wreszcie wytrzeźwiejesz Panie Ahmadineżad pijmy bo
I ten bit, który równym pulsem mój puls koi. Co w krew mi wlazł, by jej odwrócić w jednej chwili kurs. Stopą, co odmierza raz i co drugie trzy i pół. Czysta forma, ale nie najczystsza. Bo
Czuję jak ziemia już usuwa się spod nóg. Tak Cię pragnę, oh yeah! Kiedy tu jesteś I podchodzisz cała płonę. Tak Cię pragnę, oh yeah! A wszyscy mówią odpuść sobie, to nie ten. Tak Cię pragnę, oh yeah! Gdy jesteś blisko cały świat nie liczy się. Tak Cię pragnę, oh yeah! To wszystko nieważne, jesteśmy dla siebie.
. L, Łona Łona - Frużki wolą optymistów Ah...codziennie patrzę na ludzi Wszyscy mają hobby , trochę sobie pomarudzić Niech mi z oczu zejdą Dziś chcę poczuć optymistyczny flavour Fruzie obok pesymisty obojętne przyjdą Dlaczego jestem pozytywnie nastawionym Mc ? Ehe...Bo kobiety zawsze będą za kimś takim tęsknić Z frustratem choćby o największej pensji 2001 L, Łona Łona - Rozmowa z Cutem Jest dawno, dawno temu. Siedzimy zamknięci w pomieszczeniu do którego nas nie widzieć czemu, nie wiadomo kto przeniósł. Postawił premium i wychodzić zabronił. I to z grubsza wszystko co wiadomo o nim. O nas też wiadomo niewiele przyznam, prócz tego, że nie konweniowała nas ta izba. L, Łona Łona - Mów do mnie Mów do mnie znów, mów do mnie, mów milcząc Bo lepsze bez słów jest porozumienie istot [Łona] On ją widzi, ona spogląda gdzie indziej, nie widząc tego, że on na nią patrzy, oboje idą naprzeciw siebie po schodach w szybkim tempie, zresztą warto dodać, że on patrzy na nią dosyć obojętnie - bez wątpliwości czy go żar jakiś zajmie, bo jej widok nie wstrząsa jego libido bynajmniej i jeszcze tylko dodać pozostaje, że zaraz się miną pewnie nie zauważając nawzajem, bo oboje w pędzi graniczącym z paniką, tak potwornie spieszą się do nikąd, tak biegną gdzieś pod nieistniejący adres, że aż trudno uwierzyć, że to skończy się tak nagle, bo jakby czując to co ma przyjść ona go widzi i spostrzega, że on zauważa, że ona patrzy. Przejawiając styl co raczej nie jest znany tubylcom nieruchomieją i patrzą na siebie milcząc i stoją tak wymownie przez parę sekund, temu co jest w nich dosłowne na przekór, a ich oczy przez ten moment, bez żadnych romantycznych mrzonek są dla siebie bardziej niż znajome. Nie wiedzą nic o sobie i do głowy by im nie przyszło, że na tę krótką chwilę wiedzą o sobie wszystko niemal. L, Łona Łona - Miej Wątpliwość Widzę cię! Od niedawna stoisz w tym tłumie, który wie i rozumie jak strumień tych sumień zmienić i unieść całe zło lokując w czasie przeszłym. Ty stoisz tu i krzyczysz głośniej od reszty. I to jest muszę przyznać nowszy trend, bo wczoraj stałeś obok w tłumie widząc owczy pęd, a dziś zdrowszy ten, kto gotów dostrzec tych wszystkich, którzy tak pięknie mówią, że to prostsze niż myślisz. 2007 L, Łona Łona - Ballada o szlachetnym czorcie Ej czy może być piękniej? Październikowa noc pełna blasku, ja spacerkiem do domu wracam po alei Piastów. Złota jesień! Sprawdzam czy na taxi frut gdzieś mam... złoty dziesięć... Więc te spacer słuszny jest ze wszech miar. Helmut został w domu bo ostatnio biadał na sprzęgło. Zresztą, nie wypada jeździć pod wpływem będąc, więc idę coraz szybciej żebym tu nie wymarzł, aż dochodzę do placu Sprzymierzonych (kiedyś Lenina). 2004 L, Łona Ą, Ę.. Ą, Ę... Ą, Ę... Yo! Prosze Ciebie, wiem, ze masz gie gie i klikasz niezle, zintegrowany z kompem jakbys byl podpiety przez USB, wiesz, gdzie wcisnac, zeby blysnac na forum, i przylaczyc swoj glos do jakiegos choru, (he!) 2007 L, Łona Łona - Piękny dzień aby zadzwonić Ref.: x2 Skąd ludzie mają taką cechę Najpierw zrobią świństwo, później milczą podglądając efekt Co nie znaczy wcale, że zapominamy o nich Tak, dziś jest piękny dzień, żeby wreszcie zadzwonić [Łona] Zrobić świństwo, które utkwi w pamięci 2002-12-06, WhiteHouse L, Łona Łona - Nic dziwnego Czas odnotować ten fakt przykry przywykliśmy do rzeczy absolutnie niezwykłych by mieć jasność, świat co raz mniej da się wyjaśnić nie dziwi nas to, bo nie dziwi już nas nic. Jutro się zdarzy rzecz pozornie niesłychana Gabriel Janowski założy koncern "polski Banan" Ja nadstawię ucha z prawa i z lewa i usłyszę: "no, można było się tego spodziewać" 2004, Łona L, Łona Łona - Panie Mahmudzie Panie Ahmadineżad wiem że przyjdzie to z trudem ale choć na chwile jak ludzie siądźmy żeby w szyję dać stawiam wódę weź pan uderz ze mną kielon czy dwa bo brniesz bez postojów a ten kielon peron ci da świat w stereotypach dziś pogrążony na amen L, Łona Łona - Rozmowa To było wczoraj pamiętam chociaż pamięć krucha Zadzwonił telefon odbieram mowie Halo Słucham I nagle wszystko wybucha i ogniem zieje To Bóg do mnie dzwoni mówi Łona co tam się dzieje Nie to pomyłka jakaś nic nie rozumiem Słyszę Święty Piotr wybrał losowo twój numer Ja tu nic nie widzę z góry bo mi zasłaniają chmury Widoczność licha więc przestań ⊂⊃yć mów co słychać L, Łona Łona - Martwisz mnie Widzę tylko pasmo przegięć Choć ty wiesz, że dzisiaj nie jest łatwo przewieźć Staram się dbać o ciebie A ty kpisz z tych żył które dla ciebie wypruwam I nikczemnie wciąż odsuwasz się ode mnie Boisz się jakbym co najmniej miał cię zamiar pić Żądasz więcej wciąż nie dając w zamian nic Więc tylko marazm i rozpacz czarna jak Porter L, Łona Łona - Insert Trzymasz to w ręku. Myślisz: "co jest?" To egzotyczny projekt, co wróży kres bezkrytycznych pojęć. Bo gro jest słów, w których sens się przeniósł, a to jest multimedium w pełnym tego słowa znaczeniu. Widzisz... u nas generalnie jest spoko, L, Łona Łona - Włamywacz Czas najwyższy rzeczy po imieniu nazywać Proszę bardzo, moje alter ego to włamywacz Nie tai zwykły, mam specjalny wytrych Swoje sposoby, by pootwierać ludziom głowy Kiedy zawodzą tradycyjne metody Możesz pukać do usranej śmierci – nikt nie otworzy Łeb zamknięty jak pieniądze w banku Ludzie prześcigają się w zakładaniu nowych zamków 2001 L, Łona Łona - Raperzy są niedobrzy Raperzy są niedobrzy Proszę, nie no, zaraz, chwilka, jak to? Słuchaj co mówię, przecież jestem twoją matką Nie zaprzeczysz faktom, to najzwyklejsze szczeniactwo Żuć to, zajmij się wreszcie edukacją Mamo proszę, przestań, usiądź, zobacz Doceniam twoją troskę, ale to nie tędy droga Mamo, rap to nie to samo co przemoc i dragi - o nie L, Łona Łona - 7 4 On mówi wprost do niej doba za dobą Ona widzi że on mówi gdzieś dokładnie obok On prawdopodobnie rzeczywiście sobą jest Ona wie że to słową ją zwiodą gdzieś On metodą chce ją zjednać milknie jak spowiednik Więc ona otwiera się na chwilkę przed nim A on biedny słucha i nie słyszy nic mimo starań Ona to widzi i słabnie jej wiara L, Łona Łona - Hip hop non stop Mój przyjaciel Łeba od jakiegoś czasu wciąż narzeka: stary Hip Hop się skończył, umarł przekaz, Dziś na dyskotekach ci co kiedyś jeszcze chodząca zajawka jeśli jeszcze wciąż wierzymy w to, to czas nas ubrać w kaftan. Odpowiada ach tam, skąd takie poglądy, lepiej patrz jak Rozwijają się nam nowe prądy, jest pięknie, uliczni poeci, zdolni wybitnie, jak może umrzeć coś, co tak pięknie kwitnie! To wstyd jest, jeśli ktoś przekreślił tych kolesi bystrych. L, Łona Łona - Nie jest dobrze To niesłychane, ale ostatnio słyszę zewsząd Dowody na to, że kryzys w rapie to już przeszłość I wiesz co ? Jak tak się rozejrzeć po piosenkach To widać, że ta młodzież jakby bardziej rozgarnięta Owszem mamy kombatantów chwalących się forsą Ale od nich raczej już nie wymagajmy metamorfoz Bo i tak jest dobrze , jedna tylko rzecz w głowie mi szumi L, Łona Łona - Reż tę herbę Kiedy zło tętni na ulicy czy w radiu wszędzie elokwentni ludzie niczym George W. kiedy zwariowali wszyscy razem w jednym tempie nie rozpaczaj tylko zrób herbatę a następnie (człowieku, co jest?) Reż te herbę, reż te herbę ona reże mocniej niż soczki Gerber masz herbę, która wali w twarz jak Airbag nawet perwers robi sobie na herbę przerwę L, Łona Łona - Nieruchomości Spójrz na to z tej strony Ta historia opowiada o nas, wiesz? Gdzieś zniknęły szklane domy. Nie ma tu nikogo, a w tłumie też jesteśmy sami. Znakomicie, widzę znowu twarz znajomą, której właściciel wybudował nieruchomość. Szczelnie ogrodzoną płotem i bez okien niemal, L, Łona Łona - Mam Telewizor Mam telewizor podobnie jak Blabla, ⊂⊃ony przyrząd na końcu ⊂⊃onego kabla, ⊂⊃ony pilot i ja też nie lepszy, Bo sam go włączam i oglądam i głupieję do reszty. Popadam w niemoc i rośnie garb mi, Bo tam tylko krew, przemoc i Pospieszalski Zaś wiadomości każe mi włączyć instynkt, Bo znów mi przypomną o tych wszystkich Kaczyńskich. L, Łona Łona - Hipermarket (Webber ) Stoję w miejscu, gdzie sprawy trudne w moment stają się łatwe Wszystko lśni rozświetlone jaskrawym światłem, mam zagadkę z tym gdzie jestem, więc pytam i patrzę, ale wszyscy i tak chcą przekonać mnie że tkwię tu od zawsze, idę i mijam tych co chcą mi wcisnąć to co by tylko przyszło mi na myśl więc tym samym mają tutaj wszystko, półki pełne tak, że bardziej się nie da L, Łona Łona - Hańba barbarzyńcy Aha, hańba, barbarzyńco, co, coby było łomotliwie wieszczysz czyszczenie nie dwóch uchybień Jeńca capną pnącza czarne neoenendeka dekady dysputu trąci cicho choróbska kaleka lekarzy żywcem w cement entuzjazm zmulisz liszajami mikrodyktatury który turystyki kibice celu luzem z emigrowali licznie nieposłuszni niskiemu mózgu zgubco, co codziennie nieświadom L, Łona Łona - Łonson i Łebsztyk Dobrze Wiesz... Dbasz o formę, więc i mi przyszło podrzeć treść Z miasta przy Odrze gdzieś, czysta forma od Dobrze Wiesz I problem jest ponad to Nasz rap każe ci usiąść i szeptać - o rzesz, jak to? Nie jest zagadką, dla tych którzy myślą szybciej Że mam wciąż więcej stylu niż jest wody w tej rzecze w Egipcie L, Łona Łona - Leksykon brockhausa To bez znaczenia gdyby spojrzeć na to z Marsa, ale mam w domu 17 tomów leksykonu Brockhausa. Stuknęła im setka, albo nawet grubo nad to. 17 cegieł z których ciężko zbudować coś. Ciekawość okropna każe z półki mi jedną wyjąć. Mniejsza o to kim był Brockhaus, ale czyje to było? Właściciel w pośpiechu uciekając nim nadejdzie koniec zabrał wszystko. Został Brockhaus i das buch der deutschen kolonien.
Tekst piosenki: To nic nie znaczy Teskt oryginalny: zobacz tłumaczenie › Tłumaczenie: zobacz tekst oryginalny › Mój ziom ma dzieckoDziecko ma zabawki a wśród zabawek jestGąsienica która recytuje alfabet autentykJak ją wcisnąć w brzuch to gra piosenkiW których słowa mają poprzestawiane akcentyCo to za idiota czy idioci tak tępiŻe sprzedają coś co uczy dzieckoŻe niebo jest błękitneBłękitne Dobra myślę skończ ten teatrzykTo nic nie znaczy to o niczym nie świadczyInnym razem znowu coś na pewno nie takOtóż od pół godzinyWlecze się przede mną ten dziadI nie mam jak go wziąć zajął całą drogęMogę tylko trąbić i szkaradnie kląćDziad jest głuchy jak BeethovenMyślę „kurwa co za baran"Ale z drugiej stronyMam tu drugą płytę Tribe'ówWięc włączam ją zaraz i chowam gniewNie ma go rozpościerać nad czymBo to nic nie znaczy to o niczym nie świadczyPóźniej zamawiam kawę i to czarną kawęI dodaję nawet że bez mleka i śmietankiI bez żadnych gadekPatrzę na typa widzę gar ma słabyAle upewniam się że usłyszał że czarna ma byćZ tym że typ stał pewnie tam gdzie ZOMO boNiesie mi padakę wybieloną myślę„o zapłacisz za dyshonor"Ale w końcu macham ręką szkoda tłumaczyćZresztą to o niczym nie świadczyTo nic nie znaczyNastępnie słyszę taki strumieńŻe „w dwutysięcznym jedenastymPadł najbardziej przekonywujący argumentI że zwłaszcza drugi maj dał asumptI że to wyłancza wszelkie dyskusjeW tym okresie czasuI że to w cudzysłowiu killer"Słucham i czuję że jeszcze jedno zdanieI będę miał wylewRzuciłbym kamieniem ale rzuca tenKto rzucać ma czymWięc to nic nie świadczyTo o niczym nie znaczyPotem jadę tramwajem i ponownie rozpaczBo próbuję czytać ale rzuca tym gruchotemJakby miał się rozpaśćPrzyszło mi w różnych absurdach graćAle niekiedy literki zlewają sięW wielki napis „KURWA MAĆ"Szaleniec robi sobie rajdPo tych torach krzywychA ja myślę „trudno znajdź jakieś pozytywyI poczekaj na kawałek torów gładszych"Bo to nic nie znaczy to o niczym nie świadczyA to dziewczę w TV?Ja jej nie znam ale zna ją naródTak wdzięcznie opowiadaO trudach pracy w serialuJest śliczna kiedy tak uroczo plecieO poprzednim mężu i następnym filmieI obecnej diecieI że w zasadzie jest szatynkąChociaż w sumie lekko blondWyłączyłbym to ale pilot tak daleko stądWięc posłucham jakich w kuchni używa naczyńTo o niczym nie świadczy to nic nie znaczyBo to dziecko nawet z chorym akcentemMoże być zdroweA ten dziad kierowca rzuci jazdę furąI wskoczy na rowerKelner da mi czarną kawę tak zwyczajnieW każdym bądź razie taką mam nadziejęBynajmniejTory będą gładkie a prosteI wyjdzie że ta celebrytka wolne chwileZaczytuje nie wiem MrożkiemTo wszystko przyjdzie mi zobaczyćA że jeszcze nie dziśTo jeszcze nic nie znaczy Brak tłumaczenia! Pobierz PDF Słuchaj na YouTube Teledysk Informacje Urodzony w 1982 r. Łona mieszka i uczy się w Szczecinie, znany jest między innymi z wcześniejszego udziału w grupie Wiele oraz z solowego kawałka na "Kompilacji 2" Ośki. Z jego tekstów pełnych gagów i dowcipów bije wrodzony optymizm, dystans do problemów dnia codziennego oraz inteligentne obserwacje podawane zawsze z dużym poczuciem humoru, co w połączeniu z doskonałymi bitami Webbera, mixem i masteringem Noona, doprowadziło Read more on Słowa: brak danych Muzyka: brak danych Rok wydania: brak danych Płyta: brak danych Ostatnio zaśpiewali Inne piosenki Łona (1) 1 0 komentarzy Brak komentarzy
Mój ziom ma dziecko, dziecko ma zabawki, a wśród zabawek jest Gąsienica, która recytuje alfabet, autentyk Jak ją wcisnąć w brzuch to gra piosenki W których słowa mają poprzestawiane akcenty Co to za idiota, czy idioci tak tępi Że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest błękitne?! Błękitne! Dobra - myślę - skończ ten teatrzyk To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy Innym razem znowu coś na pewno nie tak Otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad I nie mam jak go wziąć, zajął całą drogę Mogę tylko trąbić i szkaradnie kląć - dziad jest głuchy jak Beethoven Myślę "kurwa, co za baran!", ale z drugiej strony Mam tu drugą płytę Tribe'ów, więc włączam ją zaraz i chowam gniew Nie ma go rozpościerać nad czym Bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy Później zamawiam kawę, i to czarną kawę I dodaję nawet, że bez mleka i śmietanki, i bez żadnych gadek Patrzę na typa, widzę gar ma słaby Ale upewniam się, że usłyszał, że czarna ma być Z tym, że typ stał pewnie tam, gdzie ZOMO, bo Niesie mi padakę wybieloną, myślę "o, zapłacisz za dyshonor!" Ale w końcu macham ręką, szkoda tłumaczyć Zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy Następnie słyszę taki strumień Że "w dwutysięcznym jedenastym padł najbardziej przekonywujący argument I że zwłaszcza drugi maj dał asumpt I że to wyłancza wszelkie dyskusje w tym okresie czasu I że to w cudzysłowiu killer" Słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew Rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym Więc to nic nie świadczy, to o niczym nie znaczy Potem jadę tramwajem i ponownie rozpacz Bo próbuję czytać, ale rzuca tym gruchotem jakby miał się rozpaść Przyszło mi w różnych absurdach grać Ale niekiedy literki zlewają się w wielki napis "KURWA MAĆ" Szaleniec robi sobie rajd po tych torach krzywych A ja myślę "trudno, znajdź jakieś pozytywy I poczekaj na kawałek torów gładszych" Bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy A to dziewczę w TV? Ja jej nie znam, ale zna ją naród Tak wdzięcznie opowiada o trudach pracy w serialu Jest śliczna kiedy tak uroczo plecie O poprzednim mężu, i następnym filmie, i obecnej diecie I że w zasadzie jest szatynką chociaż w sumie lekko blond Wyłączyłbym to, ale pilot tak daleko stąd Więc posłucham jakich w kuchni używa naczyń To o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy Bo to dziecko, nawet z chorym akcentem, może być zdrowe A ten dziad kierowca rzuci jazdę furą i wskoczy na rower Kelner da mi czarną kawę - tak zwyczajnie W każdym bądź razie taką mam nadzieję bynajmniej Tory będą gładkie a proste I wyjdzie, że ta celebrytka wolne chwile zaczytuje... nie wiem - Mrożkiem To wszystko przyjdzie mi zobaczyć A że jeszcze nie dziś - to jeszcze nic nie znaczy
Loading... [zwrotka 1] mój ziom ma dziecko, dziecko ma zabawki, a wśród zabawek jest gąsienica, która recytuje alfabet, autentyk jak ją wcisnąć w brzuch to gra piosenki w których słowa mają poprzestawiane akcenty co to za idiota, czy idioci tak tępi że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest błękitne?! błękitne! dobra – myślę – skończ ten teatrzyk to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy [zwrotka 2] innym razem znowu coś na pewno nie tak otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad i nie mam jak go wziąć, zajął całą drogę mogę tylko trąbić i szkaradnie kląć – dziad jest głuchy jak beethoven myślę “kurwa, co za baran!”, ale z drugiej strony mam tu drugą płytę tribe’ów, więc włączam ją zaraz i chowam gniew nie ma go rozpościerać nad czym bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy [zwrotka 3] później zamawiam kawę, i to czarną kawę i dodaję nawet, że bez mleka i śmietanki, i bez żadnych gadek patrzę na typa, widzę gar ma słaby ale upewniam się, że usłyszał, że czarna ma być z tym, że typ stał pewnie tam, gdzie zomo, bo niesie mi padakę wybieloną, myślę “o, zapłacisz za dyshonor!” ale w końcu macham ręką, szkoda tłumaczyć zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy [zwrotka 4] następnie słyszę taki strumień że “w dwutysięcznym jedenastym padł najbardziej przekonywujący argument i że zwłaszcza drugi maj dał asumpt i że to wyłancza wszelkie dyskusje w tym okresie czasu i że to w cudzysłowiu k!ller” słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym więc to nic nie świadczy, to o niczym nie znaczy [zwrotka 5] potem jadę tramwajem i ponownie rozpacz bo próbuję czytać, ale rzuca tym gruchotem jakby miał się rozpaść przyszło mi w różnych absurdach grać ale niekiedy literki zlewają się w wielki napis “kurwa mać” szaleniec robi sobie rajd po tych torach krzywych a ja myślę “trudno, znajdź jakieś pozytywy i poczekaj na kawałek torów gładszych” bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy [zwrotka 6] a to dziewczę w tv? ja jej nie znam, ale zna ją naród tak wdzięcznie opowiada o trudach pracy w serialu jest śliczna kiedy tak uroczo plecie o poprzednim mężu, i następnym filmie, i obecnej diecie i że w zasadzie jest szatynką chociaż w sumie lekko blond wyłączyłbym to, ale pilot tak daleko stąd więc posłucham jakich w kuchni używa naczyń to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy [zwrotka 7] bo to dziecko, nawet z chorym akcentem, może być zdrowe a ten dziad kierowca rzuci jazdę furą i wskoczy na rower kelner da mi czarną kawę – tak zwyczajnie w każdym bądź razie taką mam nadzieję bynajmniej tory będą gładkie a proste i wyjdzie, że ta celebrytka wolne chwile zaczytuje… nie wiem – mrożkiem to wszystko przyjdzie mi zobaczyć a że jeszcze nie dziś – to jeszcze nic nie znaczy [tekst – rap g*nius polska] banda eva – naná naná كلمات اغاني nujabes – luv(sic) part 5 كلمات اغاني apollo knyght – exit69 كلمات اغاني crack family – silvenlez كلمات اغاني woop – go away كلمات اغاني
Mój ziom ma dziecko; dziecko ma zabawki, a wśród zabawek jest gąsienica, która recytuje alfabet. (Autentyk!) Jak ją wcisnąć w brzuch, to gra piosenki, w których słowa mają poprzestawiane akcenty. Co to za idiota, czy idioci tak tępi, że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest BŁĘkitne?! BłęKItne! "Dobra" - myślę - "Skończ ten teatrzyk." To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy. Innym razem znowu coś na pewno nie tak: otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad i nie mam jak go wziąć - zajął całą drogę. Mogę tylko trąbić i szkaradnie kląć, dziad jest głuchy jak Beethoven. Myślę: „kurwa, co za baran!”. Ale z drugiej strony mam tu drugą płytę Tribe'ów, więc włączam ją zaraz i chowam gniew. Nie ma go rozpościerać nad czym, bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy. Później: zamawiam kawę i to czarną kawę, i dodaję nawet, że bez mleka i śmietanki, i bez żadnych gadek. Patrzę na typa - widzę, gar ma słaby, ale upewniam się, że usłyszał, że czarna ma być. Z tym, że typ stał pewnie tam, gdzie ZOMO, bo niesie mi padakę wybieloną, myślę: "oh, zapłacisz za dyshonor!", ale w końcu macham ręką, szkoda tłumaczyć. Zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy, Następnie słyszę taki strumień: że w „»dwutysięcznym jedenastym« padł najbardziej »przekonywujący« argument,” i że „zwłaszcza »drugi maj« dał asumpt”. i że „to »wyłancza« wszelkie dyskusje w tym »okresie czasu«”, i że „to w»cudzysłowiu« killer.” Słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew. Rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym, więc to »nic nie świadczy«, to »o niczym nie znaczy«. Potem: jadę tramwajem i ponownie rozpacz, bo próbuję czytać, ale rzuca tym gruchotem jakby miał się rozpaść. Przyszło mi w różnych absurdach grać, ale nie kiedy literki zlewają się w wielki napis "KURWA MAĆ". Szaleniec robi sobie rajd po tych torach krzywych. A ja myślę: "trudno, znajdź jakieś pozytywy i poczekaj na kawałek torów gładszych", bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy. A to dziewczę w TV? Ja jej nie znam, ale zna ją naród. Tak wdzięcznie opowiada o trudach pracy w serialu. Jest śliczna, kiedy tak uroczo plecie o poprzednim mężu i następnym filmie, i obecnej diecie, i że w zasadzie jest szatynką, chociaż w sumie lekko blond. Wyłączyłbym to, ale pilot tak daleko stąd, więc posłucham jakich w kuchni używa naczyń. To o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy. Bo to dziecko, nawet z chorym akcentem, może być zdrowe, a ten dziad kierowca rzuci jazdę furą i wskoczy na rower. Kelner da mi czarną kawę - tak zwyczajnie. »W każdym bądź razie« taką mam nadzieję »bynajmniej«. Tory będą gładkie, a proste i wyjdzie, że ta celebrytka wolne chwile zaczytuje, nie wiem, Mrożkiem. To wszystko przyjdzie mi zobaczyć, a że jeszcze nie dziś, to jeszcze nic nie znaczy.
łona to nic nie znaczy tekst